Logowanie

Login
Hasło
Jeśli jeszcze nie posiadasz
Swojego konta zarejestruj się

Kultura

Krew, pot i kły

07-05-2009

Wilczyca – najnowsza powieść Katarzyny Miszczuk trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Niebezpieczne projekty tajnej grupy genetyków, zagrożenie życia głównych bohaterów, eksperymenty na ludziach, wyścig z czasem i FBI, nie wspominając o grupie młodzieży, której członkowie pod pewnym względem znacznie różnią się od zwykłych ludzi, nie pozwalają czytelnikowi odetchnąć ani na chwilę. Sensacyjny romans dynamicznie splata się tu z thrillerem medycznym, a postać głównej bohaterki Margo dopełnia tę piorunującą mieszkankę.

 

Autorka - Katarzyna Berenika  Miszczuk studiuje obecnie na kierunku lekarskim Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jako pisarka zadebiutowała w roku 2006, w wieku zaledwie piętnastu lat powieścią „Wilk”.

 

Przeczytaj fragment powieści!

(...) On dotknął mojej szyi i przyciągnął mnie do siebie. Całowaliśmy się powoli, nigdzie się nie spiesząc i ciesząc się każdą sekundą. Max objął mnie jedną ręką w talii, a drugą delikatnie głaskał mój kark. Aż zakręciło mi się od tego wszystkiego w głowie, a po plecach przebiegały dreszcze. Nawet nie czuliśmy, że klęczymy na twardej podłodze. Świat mógłby się teraz zawalić, a my byśmy tego nie zauważyli. Mimo niewygody i tego, że nie siedzieliśmy w jakimś romantycznym miejscu oświetleni tysiącem świec, nie mogło być lepiej. Ta chwila miała własną magię, która sprawiała, że wszystko wydawało się inne. Piękniejsze.
Gdy z westchnieniem oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy sobie w oczy, uśmiechając się, pomyślałam, że to najwspanialszy moment w moim życiu.
– Kocham cię – szepnął Max.
– Ja ciebie też.
Zamilkliśmy, wpatrując się w siebie, jakbyśmy widzieli się po raz pierwszy. Szczerze mówiąc, mogłabym tak spędzić wieczność. Widok Maksa nigdy mi się nie znudzi…
– Już późno – mruknął niechętnie po chwili. – A jutro musimy się wcześnie obudzić. Odwiozę cię do domu, zanim moi rodzice wstaną.
Zerknęłam na zegarek z podświetlanym ekranem stojący na nocnej szafce. Pokazywał dwie minuty po pierwszej w nocy. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że czas tak szybko nam przeleciał. Wydawało mi się, że to wszystko trwało tylko chwilę, parę minut.
– Tak – westchnęłam i wstałam, a potem wyciągnęłam się w łóżku.
Natomiast Max poprawił poduszkę i położył się na śpiworze. Chwilę tak leżeliśmy, wsłuchując się w nasze oddechy.
– Przyznaj się, trochę ci niewygodnie? – w końcu nie wytrzymałam.
– Trochę – zaśmiał się. – Ale przeżyję to.
– Mam wyrzuty sumienia, że przeze mnie musisz leżeć na podłodze.
– To naprawdę nic takiego. Spałem już w dużo gorszych warunkach na dworze.
– Zmieścilibyśmy się tu we dwójkę – mruknęłam cicho, znowu się czerwieniąc.
Przez chwilę Max się nie odzywał, zastanawiając się nad tym, co powiedziałam.
– Gdybym leżał obok ciebie – odpowiedział cicho – to na pewno bym nie zasnął. Ale dzięki.
Położyłam się na krawędzi łóżka i opuściłam rękę. Max wyciągnął swoją i tak leżeliśmy, trzymając się za ręce i rozmyślając nad tym, co się stało.
Nawet nie pamiętam, kiedy zasnęłam. (...)

 

 

 

Udostępnij w: Wykop Nasza klasa Blip Grono Google

Kolejny numer

Kolejny numer

lipcowa "13" już 15 czerwca!

Nie przegap!!!

więcej

Facebook

Kalendarium

dzisiejsza
data :
23
MAJ
miesiąc : MAJ 2012
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
wybierz miesiąc:
2012-05-25
Dzień Mleka :)
 
“13” Magazyn Nastolatki
Copyright Wydawnictwo Egmont Polska 2009
Wszelkie prawa zastrzeżone
Realizacja: Ideo
Powered by: Edito CMS