Nie ma bezproblemowych rodziców. Jedni chcą wszystko kontrolować, zadręczają swoją nadopiekuńczością, wciąż mówią ci co masz robić. Innych nic nie obchodzi, żyją tylko swoimi sprawami.
Nienawidzę tej szkoły! – tak dokładnie pomyślała we wtorek Niśka. A potem, żeby nie było już żadnych wątpliwości, wykrzyczała to jeszcze do swojego odbicia w łazienkowym lustrze:
- Nienawidzę mojego gimnazjum! Wszystko jest nie tak!
Marlena po raz kolejny poczuła, że ma dziwną suchość w gardle. Z trudem przełknęła ślinę i w duchu powiedziała sama do siebie:
"Czym się denerwujesz, głupia?...
Zabierze na wycieczkę w góry, nauczy grać w szachy, napompuje koło w rowerze. Tata. Dla swojej dorastającej córki jest prawdziwym ideałem, który, jak to z ideałem bywa, potrafi być kapryśny...
Życie dwudziestoparoosobowej klasy mogłoby być inspiracją scenariusza telenoweli. Miłość? Proszę bardzo. Kłótnie, zdrady, plotki - jasne! Czy ktoś poza samymi zainteresowanymi umie się jeszcze połapać, o co w tym wszystkim chodzi?