![]() agacior Ilość wiadomości: 74
|
Dodano: 2012-02-07 16:39:41
Chłopak, w którym zauroczona jestem już od dłuższego czasu jest... DZIECIAKIEM. jesteśmy w 2 klasie gimnazjum, ale on zachowuje się jak przedszkolak. dla niego dziewczyny i te sprawy to coś jak temat tabu. ja się z nim koleguję, dobrze się rozumiemy, wymieniamy uśmiechy, pomagamy sobie i takie tam. no ale nie wiem, czy warto ruszać takiego dzieciaka, czy może lepiej go odpuścić. proszę o pomoc, ponieważ mam mętlik w głowie. :c
|
|
![]() Hello_Klaudusia97 Ilość wiadomości: 215
|
Dodano: 2012-02-08 21:55:18
Zadaj sobie pytanie - dlaczego jesteś akurat w nim zauroczona?
Skoro jego zachowanie Ci nie odpowiada, to co sprawiło, że Ci się podoba? Sądzę, że jeśli aż tak przeszkadza Ci to, jaki on jest - lepiej sobie odpuść. W końcu to tylko zauroczenie, a nie miłość.
Przyjacielska, rozmowna, śmiała, odważna, indywidualistka, w poczuciem humoru, wyrozumiała, rzadko mająca wyczucie chwili.
|
|
![]() agacior Ilość wiadomości: 74
|
Dodano: 2012-02-09 17:22:06
coraz częściej zadawałam sobie to pytanie "co mi się w nim podoba?". jeszcze niedawno widziałam same zalety, ale teraz widzę również wady. odpuszczam sobie. dziękuję Ci bardzo, Klaudusiu :)
|
|
![]() Sara_Nelly Ilość wiadomości: 126
|
Dodano: 2012-02-10 17:56:37
Miałam kiedyś ten sam problem. Przyjaźniłam się od dziecka z kolegą mieszkającym niedaleko mnie, poszliśmy do tej samej klasy (a jesteśmy w niej nadal, teraz to już II gim). W IV, V klasie mieliśmy takie fajne relacje, przypominające "szczenięcą" miłość, takie zauroczenie. Nadal miło to wspominam. W gruncie rzeczy jednak wiedziałam, ze po prostu będziemy musieli pójść każdy swoją drogą i nic z tego nie będzie. Mozna powiedziec, ze kiedy ja myślałam o swojej przyszłości, on był na etapie ciągania koleżanek za warkocz. W VI klasie zaczęłam zdawać sobie sprawę, że ten moment, kiedy musimy po prostu pożegnać się w zgodzie i zachować o sobie dobre wspomnienie, już właśnie nadszedł. Było mi trochę ciężko się z tym pogodzić, ale postąpiłam rozsądnie - po prostu poczekałam, aż on stanie się dla mnie całkowicie obojętny. Takie usilne staranie się, aby o nim zapomnieć, poskutkowało kilkoma śmiesznymi i nierealnymi zauroczeniami w VI klasie i I gim, ale teraz jestem w szczęśliwym związku i patrząc na całą sytuację z dystansu, nie żałuję żadnej decyzji.
Zapraszamnamójblog-
my-moon-days.blog.onet.pl |
|
![]() agacior Ilość wiadomości: 74
|
Dodano: 2012-02-12 12:23:40
Ja po prostu zaczęłam na niego patrzeć jak na kolegę z klasy, a nie przyszłego chłopaka. I to naprawdę mi pomogło. Choć w sumie całkiem miło wspominam wymienianie uśmiechów, prymitywne zaloty i takich tam. Ale on po prostu umysłowo jest na poziomie przedszkolaka, a tego nie da się przeskoczyć. Trudno. Może na mojej drodze pojawi się ktoś bardziej interesujący. Tymczasem 15 lutego świętuje Dzień Singla, hahah. Pozdrawiam, Sara_Nelly :))
|
|
dzisiejsza
data : 18
MAJ
miesiąc : MAJ 2012
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| wybierz miesiąc: | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
2012-05-19
Noc Muzeów
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||