![]() skopioVana Ilość wiadomości: 422
|
Dodano: 2011-01-08 21:00:10
Nie. Wolę cierpieć wewnętrznie.
,, Strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą"
Ziemia zmarzięta krok wędrowców pęta nie zobaczą drogi końca ani księżyca ,ani słońca. -Władca Pierścieni http://samozniszczenie.blogspot.com/ Mój blog z Historią o Aniele. http://is-it-an-angel.blogspot.com/ |
|
![]() Karolina998 Ilość wiadomości: 45
|
Dodano: 2011-01-09 11:41:18
Ja w sumie niedawno się pociełam. Blizny zaczynaja mi schodzić. To pomaga, wtedy skupiam się na cięciu, nie na problemach.
Warto mieć marzenia. I doczekać ich spełnienia <33
|
|
![]() niewidzialna96 Ilość wiadomości: 127
|
Dodano: 2011-01-09 18:11:50
Pooglądaj telewizję, skupisz się na filmie, nie na problemach. Nie wszystkie blizny tak łatwo schodzą. ;/
Piszesz? Zarejestruj się!
www.foryoungwriters.fora.pl *** www.niewidzialne-litery.blog4u.pl |
|
![]() blackangel_1995 Ilość wiadomości: 54
|
Dodano: 2011-01-10 14:06:52
tak, łatwo powiedzieć "to okropność" "jak można sobie coś takiego robić" "trzeba z tym skończyć" "trzeba iść porozmawiać z psychologiem". Gorzej wykonać. To okropność - każdy tak powie, kto nie doświadczył tego na własnej skórze. A osobie która sie tnie ta "okropność" przynosi ulge. Taka jest prawda. Blizny zostaną. Nie wszystkie, ale te głębsze na pewno. Tnąca sie osoba nie myśli "jak można sobie coś takiego robić".. chce tylko, żeby problemy odeszły. A skończyć z tym każdy chce, kto tylko zaczął. Tyle, że to wcale nie jest takie proste. To jest nałóg. A z tego się cięzko wychodzi. Mój kumpel od półtora roku pali. Już sobie obiecuje, ze z tym skończy. Nie jest to proste. Moja kumpela też sie wciągnęła w to. I żałuje. Ale nie jest łatwo przestać. Wiem, że to jest temat o cięciu się, ale to nałóg jest. I jak każdego innego ciężko sie tego "oduczyć" Pozdrawiam i mam nadzieje, że nikogo nie uraziłam ; )
Na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na na : )
|
|
![]() Revy Ilość wiadomości: 0
|
Dodano: 2011-02-02 15:33:50
Ludzie mówią że takim osobom przydał by się psycholog albo psychiatryk. A ja np. cięłam się po to by cierpieć dla siebie. Bo kiedy dusza cierpi ciało za nią nie nadąża. Ona cierpi potwornie a ciało nie znając bólu jest nie do użycia. A to nie dość że upodabnia ciało do duszy to uodparnia na ból fizyczny. Moja wypowiedź może wam się wydawać walnięta a ja pokręcona ale ja po prostu wiem sporo o bólu bo doświadczam go ciągle. Fizycznie i psychicznie.
Miłości nie ma. To tylko gra. To tylko ściema.
|
|
|
Ilość wiadomości:
|
Dodano: 2011-02-02 17:03:00
Ja się nie samookaleczam, ;)
|
|
|
dzisiejsza
data : 11
LUTY
miesiąc : LUTY 2012
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| wybierz miesiąc: | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
2012-02-13
Ferie zimowe
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||